Blizna

Każdy z nas potrafi opisać czym mniej więcej jest blizna, gdyż problem ten dotyczy większości osób. Nieco zgrubiała, wystająca część skóry, która kolorem, budową, strukturą i funkcją różni się od zdrowej tkanki. Na pytanie czy taka niepozorna, mała blizna może być niebezpieczna dla organizmu i naszego zdrowia, większość osób odpowiedziałaby, że „nie”. I tu jesteśmy w błędzie.

Blizna powstaje na skutek narastania tkanki łącznej w miejscu, w którym doszło do uszkodzenia warstw skóry. Jej wygląd zależy od rodzaju urazu tych tkanek – oparzenia, przekłucia, rozcięcia, a najważniejszym aspektem, który będzie determinował dalsze postępowanie terapeutyczne jest jego głębokość. W przypadkach powierzchownego uszkodzenia skóry, np. przy zacięciu się, powstaje niewielka rana, która z czasem będzie zanikać, aż pozostanie po niej znikomy ślad. Jednak w poważniejszych sytuacjach pokroju operacji chirurgicznej następuje przecięcie nie tylko zewnętrznej powłoki skóry, ale również tkanki podskórnej oraz dalszych, wewnętrznych warstw, powięzi czy mięśni. Wówczas w okresie bliznowacenia dochodzi do zaburzenia ruchomości i ślizgów owych powłok względem siebie, co stanowi znaczny problem dla homeostazy organizmu.

Dla lepszego zobrazowania problemu popularna jest wizualizacja tkanki łącznej jako ubrania na zimę – kurtki, swetra, koszulki i podkoszulki. Po przecięciu wszystkich tych warstw zalewamy powstałą przestrzeń klejem i zszywamy na nowo. Główny kłopot, czyli dziura znika, jednak w jej miejscu zauważalny jest szew oraz zgrubienie spowodowane klejem. Dostrzegalne jest także ograniczenie niezależnych ruchów poszczególnych warstw oraz zaburzenie ich swobody i funkcji. Gdy pociągniemy za jedną, przemieszczą się wszystkie.
Co może to powodować? Skóra jest główną warstwą w naszym ciele, która odpowiada za odbieranie bodźców ze świata zewnętrznego takich jak dotyk czy propriocepcja, czyli czucie głębokie. Powstała blizna może zaburzać odbieranie i przekazywanie owych bodźców do układu nerwowego, co powoduje zmianę odpowiedzi danej części ciała poprzez np. zwiększone napięcie mięśni lub skurcze. Ważna jest więc praca nad nie tylko ruchomością, ale i wrażliwością obszaru objętego blizną.
Przykładem złego zbliznowacenia rany, może być sytuacja po operacji endoprotezy biodra lub kolana, wycięciu wyrostka robaczkowego lub cesarskim cięciu, gdy zaburzenie ruchomości i elastyczności tkanek w okolicy powłoki brzusznej spowoduje ból kręgosłupa szyjnego. Spowodowane jest to częstszym przyjmowaniem pozycji zgięciowej ciała spowodowanym bólem i ciągnięciem blizny przy wyproście.
Co robić?
Terapia tkanek miękkich może zostać wprowadzona dopiero po całkowitym wygojeniu się rany. W innym przypadku można zaburzyć proces gojenia i spowodować jego wydłużenie. Przy większych i głębszych ranach czas ten wynosi około 3-4 tygodni . Wówczas możliwe jest zastosowanie technik na tkanki otaczające bliznę, by po 2 tygodniach zacząć pracę bezpośrednio z nią.
Terapia uwzględnia wówczas techniki rolowania, zbliżania i rozciągania skóry, jak i trakcję. Dobrym uzupełnieniem jest zastosowanie kinesiology tapingu dla poprawy elastyczności i trofiki tkanek otaczających bliznę oraz utrzymania efektu zapoczątkowanego przez pracę terapeuty przez 24h na dobę, a także igłoterapię.

Korzyści?
Praca z blizną wpływa na poprawę jej wyglądu, staje się ona gładsza oraz mniej widoczna. Polepsza się również czucie w obrębie tkanek otaczających ranę, przez co obszar ten w coraz mniejszy sposób różni się od reszty skóry.

mgr Paulina Stępniak


29 listopada 2017