Miesięczne archiwum: Listopad 2017

Blizna

Każdy z nas potrafi opisać czym mniej więcej jest blizna, gdyż problem ten dotyczy większości osób. Nieco zgrubiała, wystająca część skóry, która kolorem, budową, strukturą i funkcją różni się od zdrowej tkanki. Na pytanie czy taka niepozorna, mała blizna może być niebezpieczna dla organizmu i naszego zdrowia, większość osób odpowiedziałaby, że „nie”. I tu jesteśmy w błędzie.

Blizna powstaje na skutek narastania tkanki łącznej w miejscu, w którym doszło do uszkodzenia warstw skóry. Jej wygląd zależy od rodzaju urazu tych tkanek – oparzenia, przekłucia, rozcięcia, a najważniejszym aspektem, który będzie determinował dalsze postępowanie terapeutyczne jest jego głębokość. W przypadkach powierzchownego uszkodzenia skóry, np. przy zacięciu się, powstaje niewielka rana, która z czasem będzie zanikać, aż pozostanie po niej znikomy ślad. Jednak w poważniejszych sytuacjach pokroju operacji chirurgicznej następuje przecięcie nie tylko zewnętrznej powłoki skóry, ale również tkanki podskórnej oraz dalszych, wewnętrznych warstw, powięzi czy mięśni. Wówczas w okresie bliznowacenia dochodzi do zaburzenia ruchomości i ślizgów owych powłok względem siebie, co stanowi znaczny problem dla homeostazy organizmu.

Dla lepszego zobrazowania problemu popularna jest wizualizacja tkanki łącznej jako ubrania na zimę – kurtki, swetra, koszulki i podkoszulki. Po przecięciu wszystkich tych warstw zalewamy powstałą przestrzeń klejem i zszywamy na nowo. Główny kłopot, czyli dziura znika, jednak w jej miejscu zauważalny jest szew oraz zgrubienie spowodowane klejem. Dostrzegalne jest także ograniczenie niezależnych ruchów poszczególnych warstw oraz zaburzenie ich swobody i funkcji. Gdy pociągniemy za jedną, przemieszczą się wszystkie.
Co może to powodować? Skóra jest główną warstwą w naszym ciele, która odpowiada za odbieranie bodźców ze świata zewnętrznego takich jak dotyk czy propriocepcja, czyli czucie głębokie. Powstała blizna może zaburzać odbieranie i przekazywanie owych bodźców do układu nerwowego, co powoduje zmianę odpowiedzi danej części ciała poprzez np. zwiększone napięcie mięśni lub skurcze. Ważna jest więc praca nad nie tylko ruchomością, ale i wrażliwością obszaru objętego blizną.
Przykładem złego zbliznowacenia rany, może być sytuacja po operacji endoprotezy biodra lub kolana, wycięciu wyrostka robaczkowego lub cesarskim cięciu, gdy zaburzenie ruchomości i elastyczności tkanek w okolicy powłoki brzusznej spowoduje ból kręgosłupa szyjnego. Spowodowane jest to częstszym przyjmowaniem pozycji zgięciowej ciała spowodowanym bólem i ciągnięciem blizny przy wyproście.
Co robić?
Terapia tkanek miękkich może zostać wprowadzona dopiero po całkowitym wygojeniu się rany. W innym przypadku można zaburzyć proces gojenia i spowodować jego wydłużenie. Przy większych i głębszych ranach czas ten wynosi około 3-4 tygodni . Wówczas możliwe jest zastosowanie technik na tkanki otaczające bliznę, by po 2 tygodniach zacząć pracę bezpośrednio z nią.
Terapia uwzględnia wówczas techniki rolowania, zbliżania i rozciągania skóry, jak i trakcję. Dobrym uzupełnieniem jest zastosowanie kinesiology tapingu dla poprawy elastyczności i trofiki tkanek otaczających bliznę oraz utrzymania efektu zapoczątkowanego przez pracę terapeuty przez 24h na dobę, a także igłoterapię.

Korzyści?
Praca z blizną wpływa na poprawę jej wyglądu, staje się ona gładsza oraz mniej widoczna. Polepsza się również czucie w obrębie tkanek otaczających ranę, przez co obszar ten w coraz mniejszy sposób różni się od reszty skóry.

mgr Paulina Stępniak,

Twoja Rehabilitacja, Poznań


29 listopada 2017

Zespół zaniedbania połowiczego w uszkodzeniu mózgu

Zespół zaniedbania połowiczego jest to brak świadomości istnienia strony porażonej oraz niereagowanie na żadne bodźce pochodzące z tej strony. Najczęściej występuje jako powikłanie uszkodzenia prawej półkuli (czyli lewej strony ciała). Zaniedbywanie może dotyczyć wzroku, słuchu, czucia i ruchu. W ostatnim przypadku wyróżnia się zespół premotoryczny czyli brak kierowania kończyn niezajętych na chorą stronę oraz zespół motoryczny objawiający się nieużywaniem kończyn po stronie udarowej. Dodatkowo objawia się poprzez wychylenie osi pionowej o ok. 30 stopni w stronę nieudarową połączony z oporem pacjenta na próby przywrócenia prawidłowej pozycji. Powoduje to bardzo często zaburzenia równowagi i „padanie” na stronę udarową. Występuje u 10-28% pacjentów.

Terapia powinna być prowadzona przez cały czas w porozumieniu z rodziną pacjenta. Na stronę zaniedbywaną aplikować należy dużą ilość bodźców, zarówno czuciowych, jak i słuchowych czy wzrokowych. Zaleca się wykonywanie ćwiczeń obustronnych z przekraczaniem linii środkowej ciała, rotacji i skrętów głowy, a także dążenie do pionizacji. Poza tym stosuje się facylitację (czyli torowanie, pobudzanie) i hamowanie patologicznych wzorców oraz napięcia.

Sara Walczak
Twoja Rehabilitacja, oddział w Poznaniu

Źródła:
Malczewski D, Kochanowski J, Grudniak M i in. Zespół zaniedbywania połowiczego. Rehabilitacja w praktyce 2013; 6: 60-65.
Mikołajewska E. Koncepcja Bobath w terapii zespołu odpychania u pacjenta po udarze mózgu- opis przypadku. Praktyczna fizjoterapia i rehabilitacja 2013, 39: 56-58.

 
 

26 listopada 2017